Logowanie Logowanie

Quo Vadis

plakat

FOTOGRAFIE [0]

VIDEO [0]

REALIZACJA:

PREMIERA

2014-11-12

AUTOR

Sienkiewicz Henryk

REŻYSERIA

Rutkowski Rafał

SCENOGRAFIA

Szydłowska Małgorzata

OBSADA

Krawczuk Adam, Wierzbicki Maciej, Perchuć Marcin, Rutkowski Rafał, Stokowski Wiktor

PRODUKCJA

Teatr Powszechny im. Zygmunta HübneraTeatr MontowniaTeatr Łaźnia Nowa

O SPEKTAKLU:

Po „Trzech muszkieterach” warszawscy aktorzy odważnie sięgają po „Quo vadis” tym razem serwując łaźniowej publiczności dowcipno-ironiczną interpretację Sienkiewiczowskiego dzieła. Na scenie nie zabraknie wielu kultowych postaci znanych z lektury i kina, w które wcielą się  wyłącznie czterej aktorzy. Szybkie tempo akcji, okraszone ciętym dowcipem, zawrotną prędkość aktorskich metamorfoz podkręcą jeszcze piosenki i muzyka grana na żywo, również w wykonaniu wszechstronnych Montowniaków.


W „Quo vadis” Montowniakowie przewrotnie zwracają się ku korzeniom komediowej sztuki dramatycznej – starogreckiej komedii attyckiej, czerpią również z tradycji teatru elżbietańskiego. Scenografia spektaklu jest skromna lecz nabrzmiała znaczeniem, użycie efektów i nowoczesnych gadżetów cechuje zbawienny umiar. Wszystkie role, również kobiece, grają mężczyźni: brawurowo, koncertowo. Bez podtekstów. 


Teksty piosenek: Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski


 


 Media o spektaklu:


 



"Siła tego spektaklu tkwi w wybornym, rodzajowym aktorstwie Montowni, która nie stosuje podpórek (...) Radość z grania, błyskotliwe żarty, cięte riposty. Cudowny sceniczny bezwstyd."


Kamila Łapicka, "W sieci"


 


"Niech nikogo nie zmylą zewnętrzne atrybuty postaci. Cała chemia w ramach Montowni odbywa się na poziomie konstruowanych na zasadzie mini - skeczy dialogów i burleskowego szaleństwa"


Łukasz Badula, Kultura Online


 


"Można by się obrazić za mnóstwo rzeczy – choćby za komediową konwencję inscenizacji tak wielkiej i poważnej powieści czy za profanowanie spraw świętych. Tylko nie warto się obrażać, skoro to wszystko zrobiono ze smakiem, bez przesady i z widocznym przymrużeniem oka!"

Agnieszka Bednarz, Dziennik Teatralny